zwierzaczki z ogrodu wyobraźni Babci Irenki
Zmienia się pora roku, nasze nastroje. Donoszę o tym w kolejnym wierszu:

Skończyło się lato i odeszła jesień.
Ołowiane chmury wiatr z północy niesie.
Liście już opadły i grubym dywanem
Przykryły leśne ścieżki. Trawa pachnie sianem.
Dzień już coraz krótszy. Noc wcześnie zapada.
Odleciały ptaki i kos już nie gada.
Zamarł już w gałęziach letni ptaków śpiew.
Gwiżdże wiatr w kominie. Świerszcz szuka gościny.
Odleciały kormorany, bo nie lubią zimy.
Zbierajcie orzechy, kasztany, żołędzie
to dary jesieni rozrzucone wszędzie.
Spieszcie się z zabawą w lesie czy polanie
bo zrobi się chłodno, gdy zima nastanie.
Przyjdą wielkie mrozy i opady śniegu
Wszędzie będzie biało. Szykuj się do biegu!
Z górki na saneczki, na łyżwy, na lód
I ubierz się ciepło, by nie zmoczyć nóg.
Zrób na śniegu orła, pobaw się śnieżkami
I ulep bałwana razem z kolegami.
Z marchewki zrób nosek, a z węgielków oczy
I nie marnuj czasu, bo zima zaskoczy.

c894c8e10fbe713d5798c94afb0c8234.jpg
6838ce6ea0165ce7b174e938f121935a.jpg
3dd0a0e56e283317ba3ab28a621f1004.jpg
fcedfb50066c6a03a3454484534ccd47.jpg